13390770_1015558338525274_2080051495_n

Rzecz działa się na lotnisku…

Właśnie sobie przypomniałam, że na moim blogu ciągle nie ma nic o naszych wakacjach. Żadnych konkretów! Żadnych! Zabierałam się za ten temat już wiele razy ale jak widać, nie do końca mi wyszło. Trzeba nadrobić zaległości. Na pierwszy wakacyjny „rzut” weźmy więc lotnisko. Nie było mi dane w życiu latać samolotami. Pierwszy i ostatni raz […]

13101354_992272524187189_2111520604_n

Zombie odpoczywa na trawie!

Dzisiaj króciutko… Mało czytania, a dużo oglądania. Ogólnie rzecz biorąc, mamy mały kryzys z epiprotezą. Oczko córki zaczęło łzawić, boleć i zmieniło barwę na czerwoną. Dziś jest już drugi dzień przerwy i po mału córka dochodzi do siebie ale wczoraj cały dzień spała i płakała na zmianę. Myślę, że jeszcze dzień, dwa i znów będziemy […]

13059840_987288721352236_1609367755_n

Nasz ogromny rodzicielski sukces

Udało się! Od wtorku moja córka każdego dnia pozwala sobie założyć epiprotezę. Jak do tego doszło? Sama nie wiem… Podejmowaliśmy już milion prób i każda kończyła się płaczem. Zarówno naszym jak i córki. Często puszczały nam nerwy, niejednokrotnie pokłóciłam się z mężem o jakąś pierdołę, bo każdy z nas był bezsilny i rozdrażniony. Próbowaliśmy prosić, […]

fe37169b75666628373c9fbdf5e4a5f6

Sąsiad morderca i sąsiadka egzorcystka.

Ostatnio źle śpię. Łóżko wyjątkowo stało się niewygodne, młody nadal w nocy płacze za smoczkiem, a w dodatku…. Mężowi wylał się klej w bagażniku. Przytachał więc całe „wnętrzności” do domu, by kleju się pozbyć. I tu zaczyna się akcja. To coś co jest w bagażniku ( wybaczcie ale nie wiem jak to się nazywa ) […]

13023226_982443405170101_1563369848_n

Jak okulary to tylko niebieskie!

Jestem, żyję i dobrze się mam! Nadal jestem matką dwójki dzieci (w tej kwestii nic się nie zmieniło ) i ciągle mam tego samego męża. Laptop mi się rozleciał i skutecznie zniwelował moją blogową aktywność. Tyle, jeśli chodzi o usprawiedliwienie. Ten kto czyta mojego bloga, doskonale wie, że co jakiś czas zjawiamy się z córką […]

Bogactwo-Wealth

Jak żyje bogaty człowiek?

Zastanawialiście się kiedyś jak żyje bogaty człowiek? Taki bardzo bogaty… Taki, który może sobie kupić wszystko czego akurat zapragnie. Ja zaczęłam się zastanawiać dzisiaj, kiedy to jadąc samochodem miałam przyjemność zobaczyć jak tuż nad moją głową zaczyna lądować prywatny helikopter jednego z właścicieli salonów samochodowych. Dla każdego bogactwo oznacza coś innego. Skupmy się jednak na […]

swietlikowo-02

Świetlikowo- portal rozwijający widzenie u dzieci

Nigdy nie ukrywałam wady wzroku mojej córki. Z resztą… jej właściwie nie da się ukryć. Moje dziecko od urodzenia ogląda świat jednym okiem, podczas, gdy to drugie zbyt leniwe jest nawet na to, by rosnąć. Ostatnio, miałam przyjemność poznać portal stworzony z myślą o dzieciach takich jak moja córka ale również o tych zupełnie zdrowych! […]

235301_dziecko_zabawka_mis_lekarz

Nowe oblicze pediatry.

O tym, że moje dzieci wpadły w niepokojący wir chorób, zarazków, kichania i smarkania, już pisałam. Odpukać, ale córka wróciła już do przedszkola jako wzorowy okaz zdrowia, a syn wspinając się na wszystko co tylko do wspinania się nadaje, raczkując po całym mieszkaniu i robiąc niesamowity hałas, udowadnia, że również ma się dobrze. Kiedyś wspominałam […]

thumb31_9041856

Smarkato tu!

Doskonale pamiętam czasy, gdy „skakałam” z mężem wokół przeziębionej córki i obchodziłam się z nią jak z jajkiem. Syropki, kropelki, odciąganie kataru, mierzenie temperatury… Wszystko po to, by jak najszybciej przywrócić jej zdrowie. Nie raz, ani nie dwa, a nawet nie dziesięć, zdarzało się, że zaraz po  jej powrocie do formy, to ja potrzebowałam solidnej […]

12583825_928584573889318_2082973916_n

Dla każdego coś dobrego- FOTORELACJA

Chcieliśmy spędzić ten weekend w górach. Właściwie to wpadliśmy na ten pomysł wczoraj wieczorem. Planowaliśmy spakować rano parę najpotrzebniejszych rzeczy i ruszyć na wycieczkę. W nocy syn sporo kaszlał. To chyba ( mam taką nadzieję ) nie była oznaka nawrotu infekcji, a raczej pozostałość po chorobie. Nie chcieliśmy ryzykować i z wyjazdu zrezygnowaliśmy. No ale…. […]